Prada – zabaw się modą
„Moda jest nieskończenie bardziej poważna niż wiele osób sądzi, i za zakupami kryje się coś więcej niż chęć posiadania ubrania z firmową metką.” Muccia Prada
Piątek, 10 czerwca 1977 roku. Muccia Prada, lat 29, w koszuli z beżowego jedwabiu i etnicznej spódnicy od Yves’a Saint Laurenta zmierza na międzynarodowe targi wyrobów skórzanych MIPEL, aby sprawdzić, czy rzeczywiście na jednym ze stoisk są zaprezentowane torby, które przypominają te z wystawy jej sklepu; czy są one podróbkami. Na miejscu spotyka Patrizio Bertelli, lat 31, którego uznaje za aroganta, on natomiast twierdzi, że ona zadziera nosa. W ciągu kilku tygodniach zaczęli spotykać się i pracować razem pod marką Prada.
– To jedna z nielicznych naprawdę wizjonerskich marek w świecie mody. Potrafi fascynować, ponieważ za każdym jej produktem stoi myśl, silna jak tak i silna jest sama chęć tworzenia i nieustannego odświeżenia koncepcji. To efekt gry zespołowej tandemu Prada – Bertelli, którzy jako jedni z pierwszych wykazali się ciekawością i otwartością na inne formy sztuki wizualnej, komunikacji i – ogólnie rzecz ujmując – ekspresji, stawiając na silne zarysowaną współczesną tożsamość’ – taką laurkę wystawił im Stefano Pilati, dyrektor kreatywny Domu Mody Yves Saint Laurent. Ale co to tak naprawdę znaczy i jak to się stało?
-
Jarek Żyliński „Granice dzieci i dorosłych”
Granice to rozmowa, współpraca i spokojne dążenie do zaspokajania własnych potrzeb. Czy to trudne? Zależy, w jakim domu się wychowaliśmy. Mówi się czasem, że pewne książki czytamy od deski do deski; ja książkę Jarka Żylińskiego „Granice dzieci i dorosłych” właśnie od deski do deski przerabiam.
Prada – Zielony pas to zielona linia
Muccia i Patrizio łączą siły i produkują skórzane torebki, które sprzedają się świetnie. Potem przychodzi pora na buty, które okazują się zaproszeniem do dalszej drogi. W 1983 roku Muccia Prada zakłada swój drugi sklep kolekcję ubrań dla pań przy via Spiga, najelegantszej ulicy mediolańskich butików. Na tym butiku po raz pierwszy pojawił się zielony pas, który staje się znakiem rozpoznawczym towarowym tej marki. Określa jej tożsamość pomimo różnic w detalach. Prada to świeżość i innowacyjność. Pierwszy pokaz kolekcji w 1988 roku pozostał niezauważony, drugi przyniósł klęskę. Sytuacja odwraca się, kiedy przy ich boku staje Fabio Zambernardi, który najpierw ukończył kurs jubilerski, potem uczył się ortodoncji, żeby weszce zostać design directorem. Na ich wybiegu pojawiają się więc szydełkowe ubrania w militarnym kolorze khaki oraz ubrania w kolorze pudru, różu i kości słoniowej przeznaczone dla dziewczyn z podkrążonymi oczami, których żywą ikoną staje się Kate Moss.
Prada – Pradomania
Rok 1995 przynosi duży zwrot akcji, czyli daje światu mody chorobę zwana pradomianią, zapalania na Pradę, pradoholizmu. Tak jak w przechodniach zdrowia tak i w wielu sklepach Prady należało czekać na swoja kolejkę z numerkiem w reku. W tym roku pojawiły się również dwa nowe projekty. Pierwszy z nich to marka Miu Miu, dla młodych, zmysłowych i zbuntowanych dziewczyn, które nosiły kozaki, buty jak z westernów oraz sandały na koturnach z cielęcej i wężowej skórki. We Florencji natomiast została zaprezentowana pierwsza kolekcja dla mężczyzn ze smokingami z materiału stretch i biała koszulą z bawełny oxford i dżorseju. Mężczyzna w wersji Prada miała emanować szykownym cierpieniem. Jest wielkomiejskim indywidualistą.
Dzisiaj jednak kiedy myślimy Prada, przed oczami pojawia nam się słynna modelka oszałamiającej urody Naomi Campbell ubrana w zgrzebny strój pracownicy zakładu pogrzebowego: ciemnoszare spodnie i ponura marynarkę. Ta gra z brzydotą i udręką w połączeniu z cielesnością była ryzykownym trendem w tym domu mody. Natomiast wraz z początkiem nowego XXI wieku wróciła tęsknotka za latami ’40, czyli elegancką i wyrafinowana burżuazją. To styl empire z podkreśloną talią, futrzanymi korzeniami i skórzanymi frędzlami. Mężczyzna wkłada marynarkę na gołe ciało, bez koszuli oraz sandały. Jest zbuntowanym próżnym intelektualistą z największych miast świata. Kolejnym z etapów tej fashion story był rok 2004, kiedy Prada otrzymuje brawa za spódnicę z pawich piór lub rajskiego ptaka, podkreślającą kobieca próżność. Pawie pióro tak jak wężowa skórka po dziś dzień stały się symbolami luksusowej tej marki.
W 2006 roku pojawia się wreszcie nacisk na markę Miu Miu, bo przecież błędnym jest pogląd, że jest to drugorzędna i tańsza linia. – Może Miu Miu – przyznaje Muccia – to osoba, którą chciałabym być, ale tak naprawdę nie potrafię. Ponieważ to byłaby bardziej transgresyjna, ekstrawagancka i ironiczna część mnie samej. Ubrania Miu Miu zostały więc zaprezentowane w kultowej restauracji Lapčrouse w Paryżu, tej samej, o której pisze Proust w książce „W stronę Swanna”, a w pierwszym rzędzie zasiadają m.in. Catharine Deneuve oraz Isabelle Huppert.
Komunikaty Mucci są zawsze krystalicznie czyste – np. ten z 2011 roku mówi, „Baw się modą”. W kolekcji z tego roku pokazuje dużo zabawy krojem i kolorem, falbanek, prążkowanego futerka. W zeszłym roku za to wróciła do przekonywania kobiet do feminizmu, do gangsterki, do wymawiania swojego zdania.

Prada – Esencja jej snobizmu
Wiemy już, że moda według firmy Prada to wyraz estetycznym poszukiwań, że ma wprowadzać w osłupienie i tym zaskakujące jest to, że mało osób tak naprawdę jest w stanie pojąć, dokąd te poszukania Muccię zaprowadzą. Do tej pory, gdziekolwiek się projektantka pojawi, naturalnym odruchem prasy jest przeanalizowanie jej wyglądu. Bo styl Prady to ona sama. – Nasze ubrania – zaznacza – powinny zawsze reprezentować wizję nas samych, choć nie jest to prosta sprawa. Odnalezienie swojego stylu ma w sobie coś z terapii psychoanalistycznej, ponieważ dotyczy bardzo osobistych, intymnych kwestii. Zwłaszcza kobiety mają z tym problem ze względu na panujące uprzedzenia i oczekiwania w stosunku do nich, opinie co jest seksowne, a co nie.
Jaki jest zatem ideał piękna według Prady? Niszowy i zmysłowy. Fascynuje ją typ brzyduli w stylu geek chick. Idealnie byłoby gdyby nosiła duże okulary w stylu włoskiego kompozytora Gino Paoli. Te charakterystyczne, duże czarne okulary stały się również po dziś jednym z symboli Prady. A wiadomo, diabeł tkwi w szczególe.
Prada – Co z tym diabłem?
Wiadomo, ubiera się u Prady. Olbrzymia popularność marce przyniósł również książka i film „Diabeł ubiera się u Prady?” Diaboliczną, elegancką redaktor magazynu mody zagrana Meryl Streep. Muccia po premierze stwierdziła wtedy, że uwielbia ubierać diablice, jeśli za diabła uważamy osobę o temperamentnym charakterze, wybitnej inteligencji, osobę pełną sprzeczności i niespodzianek.
Czy to marketing czy przypadek, ale wskaźniki sprzedaży podniósł również piąty odcinek w szóstym sezonie „Seksu w wielkim mieście”, w którym Carrie umawia się z Jackiem w butiku Prady, żeby kupić mu bardzo drogą elegancką koszulę.

Prada – Biznes plus kreatywność
Dzisiaj Prada to grupa z czterema markami: Prada, Miu Miu, Church i Car Shoe. Zatrudnia ponad 7200 pracowników „bezpośrednich” na całym świecie i 15 tysięcy „pośrednich” we Włoszech. Przerabia dwa miliony metrów kwadratowych skóry i cztery miliony metrów materiałów na torebki, odzież, wyroby skórzane i akcesoria w szesnastu zakładach w Toskanii i w dwóch w Anglii. Ma dziesiątki sklepów otwartych w ponad 80 krajach na całym świecie. Gian Luigi Paracchini włoski dziennikarz, który analizował tożsamość marki Prada, postawił pytanie za sto punktów: „co odegrało większą rolę w stworzeniu tego świata: wszechstronna, prekursorska kreatywność Prady czy intuicja i talent do biznesów Bertellego?” Książkę można by na ten temat napisać.
Gian Luigi Paracchini, Prada. Obyczajowy fenomen, Wydawnictwo Dolnośląskie.