Jesień, Ali Smith

Ali Smith „Jesień”

Ali Smith napisała „Jesień” dla tych, co przepraszają śmierć, ale chcą wracać do życia.


Ta książka nie tyle opowiada o powrocie do życia, ile sama staje się jego częścią. Otwiera przestrzeń, w której można spotkać przyjaciół na całe życie — takich, na których niekiedy czeka się całe lata, by potem prowadzić z nimi całe dnie i noce niewyobrażonej rozmowy. Czyta się ją także po to, żeby znów czytać świat. Bo jak inaczej mamy go odczytywać?
Pomyślmy o tym jak o stałej stałości. Słowa są przecież jak rośliny — potrafią rosnąć. Jeden z głównych bohaterów przyrównuje język do pola maków. Zachęca, aby spulchnić wokół nich ziemię, żeby mogły rozwinąć się uśpione wyrazy: „jaskrawoczerwone, kołyszące się na wietrze”. Potem pojawią się makówki, wydadzą nasiona, a z nich wykiełkują nowe słowa. Książka Ali Smith właśnie to robi: spulchnia język, wydobywa z niego to, co uśpione, i pozwala słowom rosnąć dalej.

Jesień, Ali Smith
Jesień, Ali Smith


Rzecz dzieje się wtedy, kiedy szopy zapełniają się jabłkami. Jesień nie jest tu tylko porą roku, ale przestrzenią, w której można się zatrzymać. Autorka zdaje sobie sprawę, że ktokolwiek wymyśla historie, ten wymyśla świat. Dlatego książka wita w nim serdecznie każdego swojego czytelnika. Jest jak dom otwarty w wietrzną jesień — można wejść, zostać na chwilę i ogrzać się w jego cieple.


Najwięcej tego ciepła daje rozmowa. To właśnie ona sprawia, że książka staje się miejscem spotkania: bohaterów ze sobą, autorki z czytelnikiem, a może także czytelnika z samym sobą. Smith nie daje gotowych odpowiedzi. Daje raczej przestrzeń, w której można rozmawiać, czytać i próbować od nowa nazywać świat.


Stara się też dać swoim bohaterom, a wraz z nimi swoim czytelnikom, dom — nawet jeśli październik jest tylko okamgnieniem, a stara historia dzieje się od nowa. Bo ta książka wierzy w powrót: słów, historii, ludzi i rozmów.

Ali Smith, Jesień
Ali Smith, Jesień


To szczerość wyniesiona na zupełnie inny poziom. Jest niebezpieczna, bo wymaga otwarcia się na drugiego człowieka, ale właśnie dlatego promienieje. Ali Smith napisała książkę dla tych, co przepraszają śmierć, ale chcą wracać do życia — i może właśnie dlatego każe nam przede wszystkim czytać, rozmawiać i być razem. Podkreśla też, że nie szkodzi być zapominalską. Czasem właśnie tak trzeba, bo dobrze się wtedy zasypia. Chwyta nadzwyczajne momenty — czy zabawne, czy straszne — na które nikt dookoła nie zwraca uwagi.

Ali Smith, Jesień
Ali Smith, Jesień


Recenzję chciałabym zakończyć pożyczonym cytatem właśnie z tej książki:
„O, cześć – rzuca Daniel – Tak myślałem, że to ty. Świetnie. Jak miło cię widzieć. Co czytasz?”

Ali Smith, Jesień, wyd. W.A.B.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *